cavalieri-forum

Moja Historia (Adrian78900)
T#99780 Moja historia czyli początki na Shakes & Fidget
Facebook
Adrian78900 poziom 1 Administrator 
Lokalizacja: Tarnobrzeg
Ilość edycji wpisu: 1
#645138 05.02.2011 21:42:10
A było to tak:
Założyłem konto na sfgame.pl tylko dlatego że moji koledzy w to grali. Grali na serwerze 3. Też tam zrobiłem konto. Grałem w to nie rozumiejąc nic. nie patrzyłem czy brałem kase czy doświadczenie. Jakoś z tego wyszłem miałem około 17 lvl gdy zrozumiełem o co w tym wszystkim chodzi i się dobrze połapałem. Byłem bardzo zachwycony moim rosnącym lvl i kasą z warty. Dopiero około 30 lvl zrozumiałem że potrzebna jest gildia. Mój brat cioteczny (kiedyś Wdowiak dziś DeWett, szanujcie go) założył gildię SchoolSurvival, z angielskiego na polski oznacza Szkoła Przetrwania (Program który leci na Discovery który mi imponował bardzo szczęśliwy). Był on dowócą ja jedynym oficerem. On później odszedł zostawiając mnie dowódcą. Jakoś sobie poradziłem. Zapraszałem graczy i dobrze się ta gildia rozwinęła. Niestety kiedyś (grudzień 2010) wyrzucałem graczy zaproszonych którzy nie przychodzili przez 1 miesiąc i wywaliłem siebie... To był wieki cios dla mnie, dowódcą została niejaka Rastaa i nawet ona nie wchodziła na tę grę (przynajmniej na to wyglądało). Nie miała zamiaru mnie znów zrobić dowódcą. Przez cud dostałem wiadomość od finia. Byłem Ciekawy co to jest. Napisała : Mogę cię zaprosić do gildii pod warunkiem że będziesz wpłacał złoto. Odpisałem. Poprosiłem o to zaproszenie i napisałem że z pewnością będe wpłacał złoto i nawet mam grzybki.
Gildia do której dołączyłem nazywała się DeLegendary. Na początek myślałem bardzo fajna gildia. Przez przypadek też poznałem finia. Była sobota, okolo 10:00 poznałem ją po się zapytałem do kogo napisała na czacie gildii. Poznałem ją lepiej na czacie póżniej rozmawialiśmy na gg. Była bardzo kulturalną osobą więc bardzo przyjemnie mi się z Nią rozmawiało. Jakiś 1 miesiąc po tym jak dołączyłem do DeLegendary, razem z finią założyliśmy gildię Cavalieri (poznałem także że umie włoski i hiszpański) co oznaczało z włoskiego Rycerze. Zrobiła mnie dowodca po poprzednim zapytaniu. Z tego co zauważyłem to większośc osób w naszej gildii pochodziła od DeLegendary. Po naszym odejściu DeLegendary (wspomnę że jej dowódcą był GoTeRos) się rozpadła. Nie wiem dlaczego. Nie wiem jak. Bardzo dobrze jest mi w Cavalieri i raczej już nigdy nie zmienię jej na żadną inną gildię.
KONIECcool
wpis edytowany 05.02.2011 22:52:04
finia poziom 1
Lokalizacja: Pisarzowice
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#645689 06.02.2011 20:52:53
Cudowna historia wesoły I bardzo dziękuję za miłe słowa o mnie oczko Mam nadzieję że i reszta członków gildii przedstawi swoje historie i że będą one równie fascynujące jak ta bardzo szczęśliwy
Hannibal_Lekter
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#646697 08.02.2011 15:53:33
Och Szkoła Przetrwania... Bear Grylls.... Nie polecam tego programu dla osób o słabych nerwach i żołądku bardzo szczęśliwy
A ta historia... no może być ....
Hannibal_Lekter
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#646702 08.02.2011 15:57:45
Mój brat cioteczny (kiedyś Wdowiak dziś DeWett, szanujcie go) <mnie nikt nie szanuje>
Moja Historia (Adrian78900)
T#99780 Moja historia czyli początki na Shakes & Fidget
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!